August Stahn

Propagator ruchu wolnych badaczy Pisma Świętego.

W 1927 r. August Stahn został wysłany
do Polski przez środowisko czasopisma „Straż”, by propagować ruch wolnych badaczy Pisma Świętego, niepowiązany organizacyjnie
z brooklyńską centralą, a oparty na działalności pojedynczych lokalnych zborów i broniący się przed próbami modyfikowania poglądów założyciela.

Rys historyczny


August Stahn

Z Siemiatycz do Syracuse

August Stahn urodził się 28 sierpnia 1888 r. w polskich Łopuszach koło Siemiatycz,
w ewangelickiej rodzinie niemieckiego pochodzenia. W 1911 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam zetknął się z ruchem wolnych badaczy Pisma Świętego i w 1918 r. przyjął od nich chrzest przez zanurzenie w wodzie. Szybko też został kaznodzieją polskiego zboru w Syracuse w stanie Nowy Jork i rozpoczął aktywną działalność wśród amerykańskiej Polonii.

Społeczność badaczy Pisma Świętego

Ruch badaczy Pisma Świętego po 1916 r.

W tym czasie ruch badaczy, zapoczątkowany przez C.T. Russella w 1879 r. uruchomieniem czasopisma „Zion’s Watch Tower” (później „The Watch Tower”),
był już podzielony na kilka grup. Po śmierci założyciela w 1916 r. kolejny prezes Towarzystwa Watch Tower obrał kurs bardziej organizacyjny, co już w 1918 r. doprowadziło do odłączenia się dwóch grup działaczy, wokół których zgromadzili się
inni zwolennicy opcji wolnościowej. Jednocześnie byli oni bardziej przywiązani do oryginalnego systemu teologicznego C.T. Russella. To właśnie w obrębie polskojęzycznej części jednej z tych grup, zwanej później wolnymi badaczami Pisma Świętego i wydającej czasopismo „Straż”, rozpoczął swoją działalność August Stahn.

Powrót do Polski

Działalność misyjna w Polsce i innych krajach Europy

Z inspiracji tego środowiska przybywa do Polski w 1927 r. W kolejnych latach 1927‑1939 prowadzi ożywioną działalność w Polsce, najpierw z Krakowa, a następnie Białegostoku. W tym czasie wygłosił tysiące kazań w języku polskim i niemieckim, wielokrotnie objechał całą Polskę, pięciokrotnie podróżował do Francji, Szwajcarii i Niemiec, założył dziesiątki zborów. Do ruchu dołączyły w tym czasie setki, a może nawet tysiące nowych wyznawców.

Czasy II wojny Światowej

Ruch wolnych badaczy Pisma Świętego w czasie wojny

Wybuch II wojny światowej zastał społeczność wolnych badaczy Pisma Świętego w Polsce w kwitnącym stanie. Została ona nawet lokalnie zarejestrowana jako związek wyznaniowy. Niestety, najpierw reżim nazistowski, a potem komunistyczny położyły się cieniem na tak energicznie zapoczątkowanej działalności.
Sam August Stahn wojny nie przeżył, zmarł w obozie Boelcke-Kaserne na kilka dni przed wyzwoleniem przez amerykańską armię.

List Augusta Stahna z 19 marca 1943 r.

Drogo umiłowany w Chrystusie Bracie Białkowski!

Pozdrawiam Cię pokojem naszego drogiego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Za doręczony list najuprzejmiej dziękuję Tobie, drogi Bracie, i pragnę Ci wyznać, że pomimo odebrania mi wolności i osadzenia w murach więziennych, jednak – dzięki najwyższemu Stwórcy – ani wiara, ani nadzieja moja nie zachwiały się. List Twój, drogi Bracie, wielce mnie pocieszył i podniósł na duchu, że od radości łzy zalały mi oczy. Prosisz, drogi Bracie, abym parę słów do Was napisał – ja bardzo rad to czynię, pomimo trudnych warunków, w jakich się znajdujemy, ponieważ w jednej celi jest nas przeszło 70 osób, to możesz sobie, Bracie, wyobrazić, jaka tu panuje atmosfera.

Jednak i tu widzę kierownictwo Boże, że mogę z Wami, drodzy Bracia, nadal utrzymywać łączność. Pragnę Wam, drodzy Bracia, donieść, że wezwano mnie kilka razy do urzędu i pytano, czy ja z bronią w ręku walczyłbym przeciwko nieprzyjacielowi – to jest, przeciwko Związkowi Radzieckiemu – więc odpowiedziałem, że wszelką inną pracę mogę wykonywać, lecz co do tego, to nie mogę, bo to jest zakazane przez naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Na podstawie tego orzeczenia sfotografowano mnie z trzech stron i ręce zakuto, i zawieziono mnie w piątek wieczór do więzienia, w którym już tydzień przeżyłem – lecz jak już powyżej zaznaczyłem, że mnie to bynajmniej nie osłabiło, ale przeciwnie, jeszcze więcej do Boga i naszego Pana zbliżyło i raduję się, że dla odwiecznej Prawdy i zasad Bożych mam przywilej cierpieć, wierząc, że jeżeli z Nim cierpimy, z Nim też żyć będziemy.

Toteż, Bracia i Siostry, na ile by na Was też przyszły takie doświadczenia, to napominam Was w imieniu drogiego Odkupiciela, abyście się okazali statecznymi i wiernymi, choćby to nawet miało kosztować nasze doczesne życie – ażeby przez to osiągnąć życie wieczne, które więcej nie będzie już szargane i poniewierane.

Pragnę jeszcze parę słów napisać Ci, drogi Bracie, że na ile by się miała moja ofiara dokończyć na tym ofiarnym ołtarzu, to prośbą moją jest doręczyć bratu Szatyńskiemu lub bratu Parfienowiczowi, ażeby zrobili parę odpisów tego listu i posłali moim drogim braciom do wiadomości, m.in. br. Grudniowi, br. Wojtkowskiemu i br. Pęcherkowi. A na ile będzie wolą Bożą, że mnie jeszcze uwolni, to nie będzie potrzeba tego czynić, ale będziemy się nadal zbierać z większą jeszcze gorliwością i wielbić, i chwalić naszego Stwórcę i Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Kończąc te parę słów do Was, drodzy Bracia i Siostry, życzę Wam najobfitszych łask Bożych, abyście dostąpili razem ze wszystkimi świętymi tej chwalebnej nagrody Pierwszego Zmartwychwstania i nasyceni byli oblicznością chwały Bożej. Tego Wam życzy wszystkim wielce miłujący Was Wasz współuczestnik cierpień Chrystusowych.

August Stahn

Wydawnictwo STRAŻ

Chcesz otrzymywać wiadomości:


© 2018 YOOtheme, All Rights Reserved